Wczoraj w godzinach popołudniowych dotarliśmy do K2 BC. Zakończyło to nasz 7-dniowy trekking. W czasie trekkingu nie obyło się bez małych dramatów. Jedna osoba z naszej obsługi dotarła do Gore 2 z ciężkimi objawami choroby wysokościowej. Została użyta nasza komora hiperbaryczna, znana inaczej jako worek Gamowa. Patrycja, nasz wyprawowy lekarz, zaaplikowała również zastrzyki z Dexometazonu. Dzięki temu nasz asystent poczuł się lepiej, jednak następnego dnia rano został odesłany na dół.
Wcześniej Patrycja miała też pełne ręce roboty - uratowała prawdopodobnie życie czeskiemu trekkersowi, który od 3 dni nie oddawał moczu i gdyby nie zaaplikowane lekarstwa nie przetrwałby do przylotu helikoptera. Pomagaliśmy też licznie w dolegliwościach naszych porterów i miejscowej ludności.
Pierwszy raz K2 zobaczyliśmy z Concordii, niestety wczoraj w drodze do bazy K2 już nie było widoczne ze względu na padający w drodze śnieg.
Dziś ciągle pada dalej, ale wg prognoz jutro ma się rozpogodzić. Jeśli wszystko się sprawdzi, to jutro wychodzimy w stronę obozu I.
Oczywiście tutaj pod K2 karty rozdaje pogoda i to ona za nas zadecyduje.
Zapraszamy na portal Facebook do oficjalnej grupy wyprawy:
www.facebook.com/group.php?gid=109777262400627